niedziela, 16 lipca 2017

"MAŁE ŻYCIE" ♥♥♥

Poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni. Najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku, która wzbudziła falę zachwytu, a zarazem gorącą dyskusję wśród krytyków i czytelników.
Pochodząca z Hawajów amerykańska pisarka opisuje kilkadziesiąt lat z życia czterech przyjaciół. Bohaterów powieści poznajemy w chwili, gdy kończą studia i przenoszą się do Nowego Jorku. Przetrwanie, nie mówiąc już o sukcesie, w jednym z najwspanialszych miast świata nie jest łatwe, lecz szczęście wydaje się im sprzyjać. Pełen temperamentu JB jest malarzem i z czasem zaczyna brylować w kręgach nowojorskiej bohemy. Malcolm zostaje uznanym architektem, a Willem robi błyskotliwą karierę aktorską. Najbardziej tajemniczy z nich, Jude, przejawia wybitny talent matematyczny, a jako prawnik również odnosi sukces za sukcesem. W przeciwieństwie do przyjaciół nigdy jednak nie wspomina o swojej przeszłości ani o rodzinie, choć poważne problemy zdrowotne i emocjonalne wskazują na to, że w jego życiu wydarzyło się coś, o czym nie potrafi zapomnieć.

Willem, Malcolm i JB stopniowo odkrywać będą straszną prawdę, która kładzie się cieniem na całym życiu przyjaciela. Nieuchronnie nadchodzi dla nich czas trudnej próby empatii i dojrzałości. Co będą gotowi poświęcić, by ratować Jude’a, pogrążającego się w mroku? Oto poruszająca do głębi opowieść o życiu w wielkim mieście, które daje szansę na zapomnienie o przeszłości, oraz o życiu w bólu, który nie pozwala zapomnieć. To proza, która w całym swoim pięknie opisuje doświadczenie zła, granice ludzkiej wytrzymałości i tyranię pamięci.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

Witam! Przygotowałam dla Was recenzję książki, do której przeczytania zbierałam się całkiem długi czas. Słyszałam wiele o tej pozycji, ale pomyślałam, że może nie jest dla mnie, mimo że nie wiedziałam o czym ona właściwie jest. Dopiero po słowach Remi z kanału lilacwix zdecydowałam, że jak tylko gdzieś tę książkę zobaczę to biorę się za lekturę, mimo że rozmiary powieści trochę mnie przeraziły.
Na początku poznajemy losy kilku chłopców/mężczyzn i książka nie wydaje się być niczym niezwykłym.
Główny bohater jako tako nie istnieje, choć postacią najbardziej wystawioną na pierwszy plan jest Jude, którego ubóstwiam! Jest osobą strasznie skomplikowaną i jego relacja z przyjaciółmi jest dość ciekawa i nietradycyjna. 

Mój tata zobaczył "Małe życie" na stoliku i zapytał się, o czym jest ta książka. Był ciekawy, o czym można napisać tyle stron (jak widać, mój tata nie czyta za wiele haha). Nie odpowiedziałam, bo to o czym jest "Małe życie" nie jest możliwe do opowiedzenia, przynajmniej ja nie posiadam takich zdolności, porusza wiele bardzo ważnych wątków, które opisane w odpowiedni sposób, jak to zrobiła pani Yanagihara, potrafią wzruszyć. 
Uważam, że jest to obowiązkowa pozycja dla ogromnej grupy osób, jednak raczej o silnych nerwach. Wydaje mi się, że młodsi czytelnicy (do ok. 16 lat) raczej powinni sobie na razie odpuścić. Jeśli ktoś nie lubi się wzruszać, stroni od opisów emocji czy brzydzą go opisy ran to również może mu nie przypaść do gustu. Jednak ta powieść wpłynęła na mnie tak bardzo, że nie wyobrażam sobie Wam jej nie polecić. 
"Małe życie" to obszerna książka, ale jest dobrze rozbudowana, nie ma w niej nic, co chciałabym wyrzucić. I fakt, trochę czasu trzeba na nią przeznaczyć, ale myślę, że to jest dobre, bo to powieść, nad którą trzeba się zastanowić. Wydaje mi się, że długo jej nie zapomnę. 

Moja ocena: 10/10 

"Czy to nie cud przeżyć traumę niemożliwą do przeżycia? Czy nie jest cudem sama przyjaźń - znalezienie drugiej osoby, która samotny świat czyni mniej samotnym?"

1 komentarz:

  1. Już od dawna widuję tę książkę w social mediach - Instagram, Facebook, blogi, główne strony księgarni internetowych itd., jednak nigdy nie czułam chęci, aby po tę pozycję sięgnąć - po prostu mnie nie interesowała, ani nie zagłębiałam się zbytnio w to, o czym ona jest.
    Dopiero Twój wpis sprawił, że przejrzałam na oczy i dostrzegłam, że to książka naprawdę warta uwagi, dlatego dziękuję Ci za to. ♥

    Pozdrawiam serdecznie,
    Wilcza Dama ^^

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do pracy.
Proszę, zostaw po sobie ślad ♥