niedziela, 6 sierpnia 2017

"SZEPTEM" RECENZJA ♥


"Człowiek jest wrażliwy, bo zna ból i krzywdę."





Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata…

Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że…
Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie.

Ale cicho sza… Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

Witam, przygotowałam dla Was recenzję książki "Szeptem", której myślę, że długo przedstawiać nie trzeba, bo jest ona całkiem znana. Sama o niej wiedziałam już sporo, zanim ją przeczytałam, głównie od Julki Prokop (KLIK). 
Szczerze mówiąc nie spodziewałam się wiele po tej serii, bo mojej przyjaciółce nie przypadła do gustu a często podobają nam się te same książki, więc jej opinię zawsze biorę pod uwagę. Zabrałam się jednak do lektury, bo "Niebezpieczne kłamstwa" autorstwa tej samej autorki bardzo mi się podobały i chciałam porównać te jej dzieła. 

"Szeptem" jest opowieścią opisaną z perspektywy pozornie zwykłej uczennicy, Nory. Dziewczyna w końcu poznaje chłopaka, Patcha, który wydaje się jej niebezpieczny, ale w tajemniczy sposób pociągający. Poznajecie? O tak, tak właśnie brzmi początek fabuły kiepskiej książki dla młodzieży. Mam wrażenie, że to mocno oklepany motyw i szczerze mówiąc czytanie "Szeptem" na początku trochę mnie śmieszyło, bo z każdym kolejnym zdaniem zaskakiwało mnie to, jak bardzo schematyczna ta książka jest. Przynajmniej się nie wynudziłam! 

Trochę byłam zawiedziona sama sobą, bo nawet momentami mi się podobało. Po prostu brakowało mi chyba takiego odmóżdżacza, ale chyba już jestem za stara na takiego typu wątki romantyczne, bo Patch nie skradł mi serce, ale jestem pewna, że piętnastoletnia ja z pewnością uległaby jego urokowi. 
Mimo że nie była to całkiem beznadziejna książka to nie jestem ciekawa, co się wydarzy w kolejnych tomach, jednak słyszałam, że coś się rozkręca, więc kto wie, może kiedyś sięgnę po drugą część? Dajcie znać, co Wy sądzicie o serii Szeptem i czy warto sięgać po kolejne części! 
Tymczasem żegnam się z Wami i do następnego posta!

Moja ocena: 5/10


"- Nie umawiam się z nieznajomymi. - oświadczyłam. 
- Na szczęście ja tak. Przyjadę o piątej."


4 komentarze:

  1. Jakiś czas temu miałam ochotę na przeczytanie tej książki, ale odechciało mi się. Może to lepiej - zaoszczędziłam czas na inne pozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, że Ci się odechciało haha! ♥

      Usuń
  2. Ja chciałam ją przeczytać właśnie przez to, że jest o aniołach, ale temat paranormal romans już mi się znudził. Jakoś nie ciągnie mnie do książek tego typu i tak w końcu dałam sobie z nią spokój. :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, "Szeptem" tylko by Cię zanudziło :)

      Usuń

Każdy komentarz motywuje do pracy.
Proszę, zostaw po sobie ślad ♥