czwartek, 26 stycznia 2017

"BÓL ZA BÓL" RECENZJA! ♥

Pocztówkowo idealna wyspa Jar jest pełna uroczych sklepików dla turystów, dziewiczych plaż i bajecznych domów. To na niej splatają się losy trzech dziewczyn, które kończą szkołę średnią, ale zdążyły już poznać gorycz zawodu na kimś bardzo ważnym. Jak inaczej mają zareagować na zdradę zaufania, na bezmyślne okrucieństwo czy karygodne traktowanie niż zemstą?! W pojedynkę żadna z nich nie mogłaby urzeczywistnić swoich planów. Ale razem… wszystko jest możliwe.
I gdy to wszystko zaczyna się realizować, rzeczywistość okazuje się bardziej złożona, niż się wydawało. Kto jest bardziej bezmyślny, okrutny i niewrażliwy? Łatwo jest zagubić się w ferworze rozpalonych emocji i meandrach relacji z prawdziwymi, czującymi ludźmi.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

Witajcie, kochani! Dziś mam dla Was recenzję pewnej młodzieżówki. 
Nie mogę się z Wami podzielić ciekawą historią z tą książką, bo właściwie nie było żadnego powodu, dla którego po nią sięgnęłam, prócz przypadku. Zwyczajnie wzięłam ją z półki w bibliotece, żeby było, co czytać. 
Przed zapoznaniem się z treścią, nic o powieści nie wiedziałam, oprócz nazwisk autorek, a jako że Jenny Han znam z "Do wszystkich chłopców, których kochałam", która bardzo mi się podobała, nastawiona byłam pozytywnie. 
Powieść zaczyna przedstawienie głównych bohaterek. Każda jest postawiona w innej sytuacji i opisuje wydarzenia ze swojego punktu widzenia. Na początku ich historie są zupełnie różne, potem jednak łączą się w jedną, tworząc całkiem interesującą fabułę.
Niestety, dla fanów głębokiego przesłania nie będzie do najlepszy wybór, bo nie można się po tej książce spodziewać wspaniałego, mądrego morału. Trzy nastolatki żądne zemsty to dobry temat, ale do relaksu, nie przemyśleń. Mimo to, spędziłam przy tej powieści bardzo mile czas, więc jeśli właśnie tego oczekujecie od lektury, jak najbardziej polecam. Miejsce akcji, którą jest przepiękna wyspa, sprawia, że od razu nam cieplej na sercu. Czego bardziej potrzebować w samym środku zimy?
Podsumuję to krótko i treściwie: przyjemna młodzieżówka.

Moja ocena: 7/10

"Przypominało to przeznaczenie albo magię – te dziewczyny zjawiły się w moim życiu dokładnie wtedy, gdy najbardziej ich potrzebowałam."

czwartek, 19 stycznia 2017

"WYŚNIONE MIEJSCA" RECENZJA! ♥

Są dwie Waverly.
Pierwsza: ma nieskazitelny wygląd, popularnych przyjaciół, najlepsze oceny w szkole i świetne wyniki w sporcie.
Druga: to tajemnicza dziewczyna, która zagłusza myśli bieganiem do utraty tchu. W nocy zastanawia się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby zrzuciła maskę, którą nosi za dnia.

Jest dwóch Marshallów.
Pierwszy: bad boy, który nadużywa alkoholu, ryzykując wydalenie ze szkoły. Nie ma to dla niego znaczenia – w końcu jest nikim.
Drugi: ten, który czuje więcej, niż przyznaje sam przed sobą. Zmaga się z ciężarem, o którym inni nie wiedzą.

Waverly i Marshall spotykają się… we śnie. Jest to miejsce, gdzie oboje mogą być sobą. I gdzie dotyk wydaje się równie prawdziwy jak na jawie. Czy odważą się swoje wyśnione miejsca zamienić na rzeczywistość?

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -



Niedawno pożyczyłam z biblioteki książkę "Wyśnione miejsca", a jako że jestem tą szczęściarą i mam teraz ferie zimowe, od razu się za nią zabrałam. Sporo o niej słyszałam za sprawą booktube'a, więc i nastawiona byłam pozytywnie, Z początku ciężko było mi się wciągnąć, bo duża część akcji rozgrywa się w szkole, a przez te dwa tygodnie szczęścia chciałam o niej zapomnieć, ale jakoś wygrałam z tym problemem i książka mnie zaciekawiła.
Powieść ta ma w sobie coś magicznego. To, że ogromną rolę odkrywa tam sen, wpłynęło na to jak zaczęłam go postrzegać. W czasie roku szkolnego patrzę na noc jak czas na zregenerowanie sił, które umożliwi mi przeżycie kolejnego dnia. Teraz jednak widzę, że sen może być równocześnie czymś bardzo przyjemnym, a nawet można go uważać za rozrywkę czy spełnianie podświadomych marzeń.
Przy czytaniu "Wyśnionych miejsc" bardzo się zrelaksowałam. Niewątpliwie, jest to powieść, która odpręża i można przy niej spędzić miło czas. Nie działo się bardzo wiele, więc dla fanów wybitnej akcji, raczej nie polecam. Jednak, jeśli ktoś z Was szuka jakieś przyjemnej młodzieżówki do poczytania, polecam gorąco! ♥

Moja ocena: 8/10

"Prawo doskonałości. Wrażenie, jakie wywołujemy, jest odwrotnie proporcjonalne do tego, co ludzie wiedzą na nasz temat."

poniedziałek, 9 stycznia 2017

"SKAZA" RECENZJA ♥

Walka z bezdusznym systemem i gorąca miłość, konspiracja i budzące się namiętności, starcie młodzieńczego entuzjazmu z politycznym wyrachowaniem. Ukarana przez bezduszny Trybunał, 17-letnia Celestine, zostaje ikoną rewolucji zmierzającej do obalenia rządów ludzi, którym się wydaje, że mają prawo narzucać społeczeństwu swoje moralne i obyczajowe dogmaty. Choć napiętnowana Skazą, razem z ukochanym Carrickiem podejmuje walkę o powrót jej świata do normalności.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

Właśnie skończyłam czytać "Skazę", więc recenzja jest pisana całkowicie na świeżo. Zacznijmy od tego, dlaczego zdecydowałam się w ogóle za nią zabrać.
Jak pewnie większość z Was wie, Cecelia Ahern jest autorką głównie romansów (przeczytałam tylko PS. Kocham Cię, które bardzo mi się podobało") i kiedy dowiedziałam się, że została wydana jej książka o zupełnie innej tematyce, skierowana jednak bardziej do młodzieży niż jej typowo kobiece powieści, bardzo się nią zaciekawiłam. Na moje szczęście akurat wpadłam na "Skazę" na półce z nowościami w bibliotece. 


Od samego początku akcji nie brakowało, bo powieść właściwie otwiera wydarzenie, które rozkręca całą resztę. To czego możecie się spodziewać w książce to dużo, dużo emocji. W wielu momentach poczułam się wręcz zbulwersowana i zaskoczona tym, jaka decyzja została podjęta, ale uważam, że to plus "Skazy". Nie mogłam się nudzić czytając ją i kompletnie nie dało się oderwać. Główna bohaterka jest osobą, którą podziwiam za dojrzale podjęte decyzje, nieimpulsywne.
Zakończenie wydaje mi się być pozytywne, chociaż, jak się okazało, nie jest prawdziwym zakończeniem, bo jest już za granicą wydany kolejny tom, co mnie uszczęśliwiło, bo jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów. 
Moim zdaniem "Skaza" to powieść idealna, nie tylko dla młodzieży, ale również dla starszych grup wiekowych. Niesie za sobą przesłanie, które może być niejasne dla dużo młodszych osobników, ale myślę, że tacy nie będą tą książką zainteresowani. Ta pozycja nauczyła mnie, że wybory, które podejmujemy nie zawsze są dobre z perspektywy innych ludzi. 
"Skazę" czytało mi się świetnie i gorąco Wam ją polecam! Jeśli szukacie jakieś fajnej książki do czytania, proszę bardzo, znalazłam. 

Moja ocena: 8/10

"Kiedy byłam mała, zawsze uważałam, że aby uciec, trzeba wstać i zacząć biec, jak robią dzieci w filmach. Nienawistny krzyk, trzaśnięcie drzwiami, potem bieg. Dowiedziałam się jednak, że wielu ludzi ucieka, choć nigdzie się nie rusza."

środa, 4 stycznia 2017

CYFERKOWE PODSUMOWANIE ROKU 2016! ♥

Witam Was cieplutko! Dziś przygotowałam dla Was czytelnicze podsumowanie roku. Sporo tu liczenia, ale ile też przy tym zabawy! Mam nadzieję, że taka forma Wam się spodoba i mile spędzicie czas. Dajcie znać, jak Wam minął rok 2016 i czy macie jakieś szczególne plany na kolejny.
Tymczasem, przechodzimy do cyferek.

Liczba przeczytanych książek: 81

Liczba opublikowanych postów na blogu: 47

"Przeczytam tyle, ile mam wzrostu": 183,3 (mój wzrost = 164)

Średnia liczba książek na miesiąc: 7

Niestety, liczba stron to już dla mnie za wiele, ale może w przyszłym roku :)
Jak tam wasze statystyki? 2015 był lepszym rokiem pod względem czytelnictwa niż 2015?
Mam nadzieję, że w tym roku będę częściej pisać posty, trzymajcie kciuki!

Spędźcie rok 2017 razem ze mną! INSTAGRAM (helloimbooklover)