sobota, 26 września 2015

"ODDYCHAJĄC Z TRUDEM" RECENZJA! ♥

Emma przetrwała dramatyczną noc w domu swojej ciotki, ale niewiele z niej pamięta. Obudziła się w szpitalnym łóżku, w koszmarnym stanie. Odbył się proces sądowy, w którym na szczęście nie musiała uczestniczyć. Teraz Carol nie może już zrobić jej nic złego, ale wysoką ceną za to jest utrata kontaktu z Laylą i Jackiem.
Emma wróciła do szkoły i na boisko, i stara się po prostu prowadzić zwyczajne życie nastolatki, z wierną Sarą i oddanym Evanem u boku. Nie jest to jednak łatwe – wciąż budzi się zlana potem po koszmarnych snach, a na ulicach prześladują ciekawskie spojrzenia. Gdy decyduje się zamieszkać ze swoją matką, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Tak trudno oddychać, gdy trzeba radzić sobie z tak silnymi emocjami…

Ostatnio miałam okazję przeczytać drugi tom serii "Oddechy". Pierwsza część bardzo mi się podobała, więc postanowiłam sięgnąć po następną. Po raz kolejny nie zawiodłam się. Książka dostarczyła mi wielu emocji. W "oddychając z trudem" występują ci sami bohaterowie co w poprzednim tomie, z czego bardzo się cieszę, bo już zdążyłam się z nimi zżyć. Powieść była dość długa, bo liczyła ponad 500 stron, ale tej długości wcale się nie odczuwało. Czytałam ją krótko, wbrew pierwszemu roku w liceum.
Co do akcji, mogę powiedzieć, że było ciekawie. Końcówkę akurat przeczytałam w wannie (tak, idę do wanny z książką, nie bijcie) i nie wiedziałam już czy ta woda to ta z kranu, czy to moje łzy. Może nie była jakoś bardzo wzruszająca, szczerze mówiąc nie do końca zrozumiałam, co się wydarzyło, ale na moje oko, nie było to nic dobrego. Z resztą, zobaczcie sami. Zachęcam do sięgnięcia po tę trylogię, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście. Polecam!
Książce dałam ocenę 9/10.

 Tak trudno oddychać,gdy upiorna przeszłość wciąż daje o sobie znać,a teraźniejszość nie daje taryfy ulgowej...


sobota, 19 września 2015

LICEUM I UZALEŻNIENIE OD KSIĄŻEK. JAK TO POGODZIĆ?

Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z takim króciutkim postem, głównie ze względu na to, że jestem chora i nie mam siły pisać żadnej recenzji ani innego, dłuższego wpisu. Chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat liceum i zagospodarowania czasu.
Zacznijmy od tego, że wraz z początkiem września nie zmienia się moje nastawienie do czytania.
Chcę czytać tyle samo ile w wakacje bez względu na natłok nauki. Gdzieś jednak, w głębi duszy, wiem że nie będę sobie mogła na to pozwolić. A jak jest teraz? Dziś 19 września, więc umiem już ocenić, jak dużo mam w tym roku nauki i na ile mogę sobie pozwolić. Widoczna jest różnica między gimnazjum a liceum, jednak nie jest ona ogromna. Najważniejsza w tym wszystkim jest systematyczność i nieodkładanie rzeczy na później. Np. Kiedy mam więcej czasu wolnego, robię zadania/uczę się na kolejne dni i tym sposobem zyskuję kilka chwil wolnego więcej.
Uważam też, że warto zaplanować sobie wcześniej: "dzisiaj przeczytam x rozdziałów", ale należy pamiętać, żeby liczba x nie przekraczała naszych możliwości.
Jeśli chodzi o mnie to często, kiedy obudzę się wcześniej, czytam sobie trochę, żeby polepszyć sobie nastrój przed szkołą. Czytam też przed snem, kiedy geografia, fizyka, chemia, matematyka itp. nie wchodzą mi już do głowy. Myślę, że czytanie "normalnej" ilości książek podczas roku szkolnego jest wykonalne, o ile potrafimy dobrze zagospodarować czasem.
Z góry przepraszam za to, że ten post wygląda trochę jak rozprawka haha. Choroba trochę źle na mnie działa i najwyraźniej nie potrafię stworzyć zwykłego wpisu. Mimo wszystko, mam nadzieję, że Wam się podobało. Do zobaczenia! ♥


poniedziałek, 14 września 2015

"HOBBIT" RECENZJA! ♥

“Hobbit czyli tam i z powrotem” to jedno z najważniejszych dzień literatury współczesnej. Pierwsze wydanie z roku 1937 przyniosło rozgłos jego autorowi, profesorowi uniwersyteckiemu J.R.R. Tolkienowi. Wprowadzając czytelników w świat niewielkich Hobbitów, Elfów oraz dzielnych rycerzy dał początek jednej z najwspanialszych sag fantastycznych w dziejach literackich: Władcy Pierścienia. Jak twierdził sam autor, zarówno “Hobbit” jak i trylogia Władcy Pierścienia stworzona była na podstawie nordyckich wierzeń. Jako znawca języków staroangielskiego oraz starogermańskiego stworzył języki, którymi posługują się jego bohaterowie.

Ostatnio miałam okazję przeczytać "Hobbita", z czego bardzo się cieszę, bo książka jest bardzo popularna, z resztą nie mniej niż jej ekranizacja. Kiedy dowiedziałam się, że w piątek leci film na tvn od razu wzięłam się za czytanie, żeby zdążyć do niedzielnej powtórki. Czy udało mi się to? Nie całkiem. Przeczytałam jakieś 200 stron, ale z tego co wiem, są 2 części filmu, więc stwierdziłam, że połowa książki wystarczy, żeby zobaczyć pierwszą część. I zaczęłam oglądać... i robiłam to przez całą godzinę. Muszę przyznać, że film strasznie mnie zanudził i jedyne momenty, które mnie interesowały to te gdzie było ładne, zielone tło, słoneczko świeciło, a Bilbo jadł podwieczorek haha. Książkę jednak uważam za wiele ciekawszą. Przeczytałam całą i podobała mi się. Różnica między filmem a książką była po prostu taka, że kiedy czytałam, wszystko w mojej głowie było jasne, przejrzyste, takie jak chciałam. Film jednak uważam trochę za zbyt mroczny, ale nie mnie to oceniać, bo przecież nie zobaczyłam całego. Książkę oceniłam na 7/10. Myślicie, że za niska ocena? Zastanawiałam się nad nią długo, ale stwierdziłam, że powieść ta jest chyba bardziej stworzona dla młodszych czytelników i to oni są od tego, żeby dawać lepszą oceną haha. Dla mnie, szesnastolatki, była trochę zbyt "dziecinna", co jest dziwne, bo kocham oglądać różne bajki, a "Alicję w krainie czarów" czytałam tysiąc razy, ale cóż... może nie mój gatunek. Mimo wszystko, uważam "Hobbita" za książkę godną polecenia, szczególnie dla dzieci i młodszej młodzieży! A Wy co sądzicie? Pozdrawiam ♥

sobota, 12 września 2015

LITERACKIE MIASTECZKO TAG

Witajcie! Przychodzę dziś do Was z TAG-iem, który robię głównie dlatego, że przeogromnie mi się spodobał. Gotowi, żeby zobaczyć, jak będzie wyglądało moje wymarzone miasteczko? Zapraszam :)

RATUSZ- burmistrz
Na tym stanowisku widzę tylko i wyłącznie jedną osobę. Dumbledore! Miasto z takim burmistrzem musiałoby być świetne.

SKLEP- sprzedawca
Może moja propozycja może wydawać się dziwna, ale wszystko Wam wyjaśnię. Augustus Waters. Zdziwieni? Wszystko dlatego, że aktor, który grał Gusa w GNW, zagrał rolę sprzedawcy na stacji benzynowej w "Papierowych miastach" i ten obraz został mi w głowie. Tym oto sposobem Augustus dostał pracę na stanowisku sprzedawcy w moim miasteczku.

ZOO- opiekun zwierząt
Uwaga, uwaga! Kolejna nietypowa propozycja. Mały Książę. Myślę, że z nim zwierzęta czułyby się dobrze. Baranek, lis, wąż. Dla Małego Księcia opieka nad nimi nie byłaby trudna. 

KLUB- barman
Alaska? Myślę, że nadawała by się do roli barmanki.

KLUB- muzyk
Adam z "Zostań, jeśli kochasz" świetnie by się nadawał. Myślałam o Mii, ale ona jest chyba za łagodna na takie miejsce.

KAWIARNIA- barista
Lana Jean z "Do wszystkich chłopców, których kochałam". 

SZKOŁA- nauczyciel
Snape! Po przeczytaniu wszystkich części HP, jestem pewna, że właśnie on byłby świetnym nauczycielem.

MUZEUM- pracownik muzeum
Jeszcze nie spotkałam na swojej drodze postaci, która mogłaby być pracownikiem muzeum, jakoś ciężko mi sobie kogokolwiek wyobrazić w tej roli.

SZPITAL- lekarz
Jace... Ach, gdyby on był lekarzem, non stop coś bym sobie robiła, żeby tylko wylądować na łóżku szpitalnym pod jego opieką. Faktem jest jednak, że jego stela potrafi zdziałać cuda. 

BANK- pracownik banku
Sądzę, iż Colin z "19 razy Katherine" nie zawiódłby mojego zaufania jako pracownik banku. 

KSIĘGARNIA- sprzedawca książek
Sprzedawca książek nie może być byle jaki, musi dużo czytać! Tę rolę dostanie Aimee Finicky z "Cudowne tu i teraz".

AUTOBUS- kierowca


A kierowcą autobusu zostanie... Amber Appleton z "Prawie jak gwiazda rocka". Jeśli czytaliście tę książkę lub chociażby opis, wiecie dlaczego. 

POLICJA- policjant
Nie znam lepszej propozycji na policjantkę niż Zoe z "Wybranych"!

I tym sposobem TAG dobiegł końca. Pytania wzięłam z bloga nieortodoksyjnego KLIK. Dajcie znać, jak Wam się podobało. Może podzielicie się ze mną własnymi pomysłami na poszczególne stanowiska? Do zobaczenia! ♥


 
 
 
 

 
 

czwartek, 10 września 2015

"SZKOŁA DLA SNOBÓW" RECENZJA! ♥

Nazywam się Lucy Peterson i powiem wam jedno: kompletnie nie pasuję do swojej nowej szwajcarskiej szkoły z internatem. Kawior do każdego posiłku, obowiązkowe fraki na balu (bo smokingi wyszły z mody), wycieczki do Genewy, zakupy u najlepszych projektantów, a wśród uczniów prawdziwe koronowane głowy... To nie moja bajka. Jestem zwykłą amerykańską nastolatką. Dostałam się tu dzięki stypendium i chcę dać czadu w klasie oraz na korcie, aby dostać się na dobrą uczelnię.
Tyle tylko, że w tej chwili wychodzę z siebie, by zrobić wrażenie na chłopaku, który wpadł mi w oko. Tak się składa, że jest księciem. W dodatku wplątałam się w koszmarną aferę z brukowcem, a najpopularniejsze dziewczyny w szkole uczyniły mnie obiektem swoich złośliwości. W co ja się wpakowałam?


Ostatnio miałam okazję przeczytać "Szkołę dla snobów". Zaczęłam przygodę z tą lekturą akurat na początku września, czyli wtedy, kiedy ja sama rozpoczynałam rok w nowej szkole, co pozwalało mi się bardziej utożsamić się z główną bohaterką. Akcja była całkiem ciekawa i nie brakowało nagłych zwrotów akcji, co bardzo mi się podobało, bo kto nie lubi, kiedy książka zaskakuje czytelnika? Jeśli macie zamiar przeczytać tę powieść to polecam zacząć niedługo, kiedy jeszcze nie do końca oswoiliśmy się z nowym rokiem szkolnym.
Bohaterowie są barwnie opisani. Wiadomo, niektórzy nie są szczególnie miłymi postaciami, ale i tak wszystkich lubiłam. A to cud!
"Szkoła dla snobów" to bardzo przyjemna książka, z którą można się zrelaksować po długim dniu. Główna bohaterka nie ma też jakichś wielkich problemów, które mogłyby nas zniechęcić. Po prostu zwykła książka, po którą sięgamy dla odrobiny rozrywki. Polecam, szczególnie teraz, we wrześniu.
Moja ocena na LC: 8/10

niedziela, 6 września 2015

"DO WSZYSTKICH CHŁOPCÓW, KTÓRCYH KOCHAŁAM" JENNY HAN - RECENZJA! ♥

Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby wszyscy faceci, w których się kiedykolwiek kochałaś, dowiedzieli się o tym w tym samym czasie…

Lara Jean Song przechowuje swoje listy miłosne w pudełku na kapelusze, które dostała od mamy. Nie są to jednak wyznania miłosne jej adoratorów, ale listy, które sama napisała do obiektów swoich uczuć – jeden list do każdego chłopca, w którym była kiedyś zakochana. W sumie pięć. Pisząc je, Lara bez oporów przelewała wszystkie swoje uczucia na papier i zupełnie szczerze, bez żadnych zahamowań formułowała zdania, których nigdy nie ośmieliłaby się wypowiedzieć na głos, ponieważ listy te były przeznaczone wyłącznie dla jej oczu i nigdy nie miały dotrzeć do adresatów. Pewnego dnia okazuje się jednak, że jakimś cudownym sposobem zostały wysłane. Od tej chwili wszystko w życiu Lary staje na głowie i wymyka się spod kontroli.

Niedawno przeczytałam książkę, którą wyhaczyłam na promocji w empiku. Słyszałam o niej same dobre opinie, więc myślę, czemu nie. Książkę czyta się błyskawicznie, ma bardzo krótkie rozdziały i akcję, która niesamowicie wciąga. Bohaterowie są bardzo barwnie przedstawieni i nie było tutaj osoby, która by mnie jakoś bardzo irytowała (no, może troszeczkę Josh, ale da się przeżyć haha). Sądzę, że wiele czytelniczek może się utożsamić z główną bohaterką. Powieść jest bardzo ciekawa i jeśli mówisz sobie "jeszcze jeden rozdział", prawdopodobnie będzie to jakieś 10 rozdziałów. Nie można się oderwać, bo co chwilę zdarza się coś, co nie pozwoli nam skończyć czytać. Przewija się tutaj paru mężczyzn, więc myślę, że każda dziewczyna znajdzie tu "coś" dla siebie, jeśli wiecie, co mam na myśli haha. Książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie i nie mogę się doczekać kolejnej części, która z tego, co słyszałam wyjdzie w maju tego roku. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów.
Dałam ocenę 9/10. Czytaliście? Podobała Wam się? Dajcie znać! Pozdrawiam :)

czwartek, 3 września 2015

[pandemonium] RECENZJA ♥

Lena żyje w świecie, w którym [miłość] uznano za niebezpieczną chorobę, a ludzie poddawani są zabiegowi, po którym już nigdy nie będą mogli kochać. Tuż przed operacją dziewczyna zakochuje się w Aleksie. Ich wspólna ucieczka kończy się tragicznie... Wśród dymu i płomieni Lena widzi twarz ukochanego po raz ostatni.
Zrozpaczona przystępuje do ruchu oporu, by walczyć o wolność i [miłość]. Na jej drodze staje tajemniczy Julian.
Czy można pokochać największego wroga?

Niedawno skończyłam czytać drugą część z serii [delirium]. Niestety ten tom zdecydowanie mniej mi się podobał, ale i tak planuję kontynuować trylogię. Jeśli chodzi o fabułę, mogę powiedzieć, że przez większość książki troszkę się wynudziłam. Nie zaciekawiła mnie akcja i nie zależało mi na poznaniu dalszych losów bohaterów. Dużą rolę też odgrywał tu Julian, który poniekąd zastąpił Aleksa, którego kochałam. Za Julianem nie przepadałam, co sprawiło, że książka jeszcze mnie mi się podobała, co nie znaczy, że nie podobała mi się w ogóle. Niektóre momenty były całkiem ciekawe, jednak mam nadzieję, że trzeci tom będzie dużo lepszy. [pandemonium] dałam 7/10, choć uważam to za troszeczkę zbyt łagodną ocenę, ale co tam. Jeśli czytaliście zakończenie trylogii, dajcie znać, czy trzeci tom jest ciekawszy. Pozdrawiam! :)

wtorek, 1 września 2015

PODSUMOWANIE WAKACJI 2015! ♥

Witajcie! Dziś przychodzę do Was z podsumowaniem wakacji. Smutna sprawa, koniec wolnego, ale nie można się przecież wiecznie obijać! Jesteście ciekawi co przeczytałam w ciągu tych dwóch miesięcy? Zapraszam :)

Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 400










Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 702


Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 416





Moja ocena: 6/10
Liczba stron: 400





Moja ocena: 10/10
Liczba stron: 272

Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 458







Moja ocena: 7/10
Liczba stron: 456

Moja ocena: 10/10
Liczba stron: 320
Moja ocena: 7/10
Liczba stron: 340





Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 360


Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 528

Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 959

Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 704












Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 424

Moja ocena: 10/10
Liczba stron: 264

Moja ocena: 9/10 (dlaczego nie dałam 10/10? :o )
Liczba stron: 782

Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 494

Moja ocena: 7/10
Liczba stron: 376















Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 536















 Oto wszystkie książki, które przeczytałam w wakacje. Podsumowując przeczytałam 19 książek, 9 191 stron (jestem w szoku), co daje około 140 stron dziennie. Uważam, że to całkiem spora ilość, jak myślicie?
A teraz pytanie, które nie dotyczy książek... Jak rozpoczęcie roku? Do której klasy idziecie? Dajcie znać i pamiętajcie, w roku szkolnym też znajdzie się czas na czytanie! :) Do zobaczenia i powodzenia! ♥